O autorze
Mam nadzieję, że w moim blogu znajdą Państwo możliwość oderwania się od codzienności. Może skłoni on do chwili refleksji, może podsunie pomysł na to, jak zadbać o siebie. Większy dystans do otoczenia, wyższa samoocena i wtedy wszystko wyda się łatwiejsze, a efekty zmiany nastawienia do życia nie dadzą na siebie czekać.

Najłatwiej jest wyrzucić do kosza… ale czy warto?

Ktoś niedawno podesłał mi zdjęcie. Mąż i żona idą za rękę, a na dole podpis: „Spytano parę staruszków, jak wytrzymali ze sobą 50 lat. Odpowiedzieli: Bo widzi Pan, urodziliśmy się w czasach, kiedy jak coś się psuło, to się naprawiało, a nie wyrzucało do kosza”…

Obrazek można zobaczyć tutaj.

Z mężem przeżyliśmy wspólnie prawie 40 lat. Jest moim prawdziwym i szczerym przyjacielem. Wiele mu zawdzięczam. Wspólnie zbudowaliśmy firmę, wspólnie ją prowadzimy. Razem spędzamy wolny czas, podróżujemy. Cieszymy się z radości najbliższych, przeżywamy smutki, rozwiązujemy problemy. Trwamy i wspieramy się pielęgnując od lat tę wyjątkową relację. A nie jest to łatwe. Najważniejsza w przyjaźni jest bowiem równowaga. Dajemy tyle, ile dostajemy. A naszych przyjaciół i bliskich powinniśmy traktować tak, jak my sami chcielibyśmy być przez nich traktowani.

Kiedy relacja się zacieśnia, zazwyczaj pojawiają się wygórowane oczekiwania, które druga strona niekoniecznie potrafi, czy ma ochotę spełnić. Nie wolno kategorycznie czegoś żądać, czy traktować kogoś jak wieszak, na który zrzuca się wszystkie nieszczęścia. Nie możemy również zmieniać kogoś na siłę – dopasowywać do naszych potrzeb. Dlatego sądzę, że zachowanie pewnego dystansu jest korzystne.

Wiele związków obecnie nie jest w stanie przetrwać próby czasu. Przeciwności losu podcinają skrzydła, a kiedy pojawia się „szara codzienność” czar pryska. Żyjemy zbyt intensywnie i szybko. Ulegamy fascynacjom. W tym pędzie, nie mamy kiedy zająć się naprawianiem. Łatwiej jest wymienić na „lepszy model”…

Ale prawdziwa miłość nie opiera się na fascynacji czy zauroczeniu. Aby uczucie przetrwało, ważne jest zaangażowanie obu stron, cierpliwość, zaufanie, akceptacja oraz kompromis… Każdy z nas jest przecież inny i tę odmienność trzeba szanować.

I choć naprawianie wydaje się nierzadko żmudną pracą, poświęćmy na nie chwilę. Najłatwiej jest wyrzucić do kosza …ale czy warto?
Trwa ładowanie komentarzy...