O autorze
Mam nadzieję, że w moim blogu znajdą Państwo możliwość oderwania się od codzienności. Może skłoni on do chwili refleksji, może podsunie pomysł na to, jak zadbać o siebie. Większy dystans do otoczenia, wyższa samoocena i wtedy wszystko wyda się łatwiejsze, a efekty zmiany nastawienia do życia nie dadzą na siebie czekać.

Autorytety...

Czasem zastanawiam się, dlaczego mamy coraz mniej autorytetów – i to w czasach, kiedy przepływ informacji jest tak szybki i łatwy, jak nigdy wcześniej. Przecież pokusa wzorowania się na innych, szukania upodobań czy wzorców godnych naśladowania jest naturalnie ludzka i potrzebna.

Teraz życie toczy się szybko, a autorytetem często zostają osoby, które nie do końca wpisują się jako wzorzec życiowego przewodnika. Gdzieś w tych poszukiwaniach własnej tożsamości skupiamy się nierzadko tylko na bezkrytycznym naśladownictwie. Ludzie nie zawsze odczuwają dziś potrzebę bycia sobą i pracowania nad własną tożsamością. Nikną uznawane dotąd autorytety, a w ich miejsce pojawiają się substytuty oparte na pieniądzu, negacji wartości i nie do końca poprawnie rozumianej asertywności. W zasadzie pojęcie autorytetu stało się dziś niemodne i płytkie. Zastępują je powoli puste słowa takie jak celebryta, gwiazda.



Idziemy - jak gdyby - na skróty, zastępując autorytet wzorcem postępowania ukierunkowanym na szybki efekt. Potrafimy uznać za autorytet osobę, której charakter i osobowość w dużej mierze zostały błyskawicznie wykreowane przez media, a nie ludzi mądrych - ludzi, którzy coś swoim życiem udowodnili i coś w nim osiągnęli, kierując się uniwersalnymi wartościami, takimi jak prawda, rzetelność, odpowiedzialność, nauka, prawość… To chyba swoistego rodzaju signum temporis i sygnał dla nas, że w świecie prawdziwych wartości coś jest nie tak.

Być może jest to wyłącznie nasza wina… Mamy wciąż mało czasu i pogubiliśmy się w tym pędzącym wirze dnia codziennego, tracąc zdolność trzeźwego myślenia i dostrzegania tego, co naprawdę ważne. Niestety intelektualne i moralne autorytety powoli od nas odchodzą. Czasy, które ukształtowały takie osoby, jak Jana Pawła II, Irenę Sendlerową, ks. Józefa Tischnera, to historia.

Media i natłok informacji kreują nowy świat, w którym nie ma czasu na chwilę refleksji, na spotkanie z przyjaciółmi, dyskusję z bliskimi. Sporo osób szuka prostych wskazówek, jak szybko zdobyć fortunę, czy osiągnąć błyskawiczny sukces. Ten, który zastanawia się, jak tak naprawdę żyć, jest słaby i nieatrakcyjny. Mam jednak szczerą nadzieję, że ludzie opamiętają się i zatrzymają się w tym szaleńczym pędzie. Każdemu dobrze zrobi chwilka refleksji i zadumy nad sobą i światem...
Trwa ładowanie komentarzy...